12 czerwca, 2013

Dom, w którym marzenia się spełniają

W poszukiwaniu kolejnych inspirujących porad wybrałam się na kawkę i PYSZNE ciasto drożdżowe do właścicielki domu o którym pisałam tu. Zrobiłam kilka fotek byście mogły poczuć choć namiastkę wspaniałego klimatu jaki tam panuje...
Wy zobaczycie już wersję 'po remontową' a ja miałam tę przyjemność oglądać fotki 'przed remontowe'!!!Widziałam zrujnowaną stodołę...Dziewczyny nie do uwierzenia jakie cuda potrafią ludzkie ręce!Jest 'łał' jak to mówi moja mała pasiasta pojawiająca się na zdjęciach!!!
Co tu dużo pisać zobaczcie same!!!

Wchodzimy...


i już otwieramy buzie z wrażenia.Zwykła 'rogówka' w nowym wydaniu.Siedzisko obite przez Justynę płótnem leżakowym a  reszta PO PROSTU pomalowana akrylówką na biało.


Kominek zrobił właściciel.Idealnie pasuje do wnętrza.

 

Ogólny rzut na kuchnię gdzie wszystko wydaje się mieć swoje miejsce.Nie jest to kuchnia dla 'sterylnej Pani domu' która chowa wszystko dla obezwładniającej czystości,o nie!Tu nawet durszlak jest pod ręką!!Wygoda przede wszystkim a jeśli dodamy do tego uwielbienie dla wieszaków i półeczek to otrzymamy najmilsze zestawienie by mieć chęć spędzać czas na pieczeniu i gotowaniu.




 Pomińcie pasiastą i spójrzcie na podłogę.Cegła!Najprawdziwsza rozbiórkowa!!Wygląda pięknie.Powierzchnia jest równa i lekko błyszcząca.A jak to uzyskać?Cegłę należy zapuścić impregnatem do drewna np.Wet Look dość drogim ale przy kombinacjach właścicieli można też taniej.Pod warunkiem że macie dojście do oleju,którym impregnuje się blaty drewniane,taki który jest dopuszczony do kontaktu z żywnością i -co za tym idzie- bezzapachowy. Wylewamy sporą ilość na zafugowaną ceglaną podłogę i czekamy aż wsiąknie.Cegła nabierze mocniejszego koloru.Takie cenne porady dziś usłyszałam.Jedna z wielu:)

Idziemy do jadalni.Widzicie komodę w tle?To zwykła BRW przemalowana na shabby!!I kto mi powie, że to drogi styl??Chyba jedynie ta Pani Domu, która idzie po gotowce do sklepu.Bo tam rzeczywiście się cenią!!Ale meble wykonane samemu do tego wszystkiego napawają jeszcze dumą!!I to JAKĄ!!!
 



Zerknijcie na zasłonki zapinane na drewienku małymi guziczkami...
 
 

 Odrobina sypialni... na belce wzmacniającej sufit (dawniej nazywany powałą- babcia tej nazwy jeszcze niedawno używała) widnieje wyryty rok 1938...



  I na koniec przechodzimy do królestwa Małej Księżniczki nie tracąc klimatu...


Mam nadzieję, że zrozumiałyście moje ZAUROCZENIE:*

Miłego wieczoru...

Ps.A czemu taki tytuł?Bo w domu tym rozmarzenie i wiara przychodzą mocą naturalną...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...