11 lipca, 2013

moje 'nic nierobienie'

post na szybko.byście mogły sobie o mnie przypomnieć:)dzieje się wiele.ktoś coś robi dla mnie ja dla kogoś.
pogoda jeszcze do wczoraj była iście wakacyjna.no właśnie była.od rana pada deszcz:/od kilku dni planowałam pokazać Wam jak zmienił się mój ogród, któremu poświęcam sporo czasu.niestety ten rok nie jest wspaniały.na przemian borykam się ze szkodnikami różnego rodzaju.od nornic,kretów na małych czarnych robaczkach kończywszy...ale i tak owoce zbieramy.więc najgorzej nie jest.

większość kwiatków mam z własnego rozsadnika.na początek cynia


lawenda i rabarbar w tle.z prawej truskawki-zakończenie sezonu:)pyszne były.zwłaszcza w ciescie i lodach domowej roboty.odkąd zakupiłam w Biedronce maszynę do lodów w świetnej cenie raczymy się zimnym deserem co drugi dzień.a mówię Wam-żadne sklepowe nawet nie imają się do tych domowych!!!czysty smak mleka,śmietanki i owoców z lekkim powiewem wanilii - pyyyszne!!!
kto z okolicy czyta tego serdecznie zapraszam na degustację;)


nasturcja wysoka


startująca juka


słoneczniki a w oddali maciejka


tzw.'koperki'


nagietki pełne


suchołuska


pierwsze brzoskwinie


i jabłka


pnąca róża zdobi ogrodzenie dla kur:)


malwy




na koniec wielka pasja małego człowieka.starsza córka jak tylko nauczyła sie chodzić to jej ścieżki prowadziły na stadninę koni.i tak jej zostało.jako siedmiolatka dziś...zamiłowanie do zwierząt ma ogromne.
raczej po dziadkach i pradziadkach niżeli rodzicach :D


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...