14 lipca, 2014

Wyzwanie - dzień 1


Temat:


 - historia nazwy mojego bloga -

Wracając do początków blogowania pojawia się dziwny grymas na mej twarzy a wierne obserwatorki zapewne wiedzą o co chodzi...
Zakładając bloga zupełnie nie przemyślałam kwestii jak go nazwać.Nie wpadłam na to by nazwa wyrażała mój zachwyt rękodziełem ogólnie pojętym.By nie skupiać się jedynie na decoupage'u bo przecież zainteresowania się zmieniają ... co widać na moim blogu ;)
Ale nie.Ja poszłam na łatwiznę i na początek wydedukowałam :




hmm...i jak to skomentować??
- miało oznaczać, że uwielbiam nie tylko decu ale koniec końców nie oznaczało nic -
Była to tylko forma pisemna w górnej części strony...bez głębszego sensu .
Po kilku uwagach ze strony blogujących koleżanek sugerujących, że najlepiej byłoby nazwę zmienić wymysliłam:



Tylko że jaka to bajka??Że o czym niby?
Na dobranoc.Na dzień dobry.Na...sama nie wiem coo.
Nie pasowała mi ona.Nie wyrażała (o zgrozo!znowu !?!) mojej pasji.
Przyszedł czas, że te dwa słowa spędzały sen z moich oczu.Bo jak to?!Chcieć wymyślić i nie móc??
A jednak.

Po pół roku...
...piękny dzionek,kawa na stoliku...
przyleciała wspaniała pomysłowa  Mała Sowa :)
jedna z Tych co człowieka bez swoich trzech groszy nie zostawi.
I co?!Sowa posypała złotówki w moją stronę i wymyśliła:



A że czemu akurat tak??!!
Ano już tłumaczę:
sosna - najczęściej używany rodzaj drewna wśród stolarzy a jak wiecie to z drewnem obcuję wyjątkowo często pod różnymi postaciami
de - od słowa 'decoupage'
kuferek - bo w nich trzymały skarby nasze babcie a dawne czasy to ja uwielbiam,i każde pudełko można tak owo nazwać.

I tadam...
mam:
sosnowy dekuferek.
Po polsku.
Po prostu.




Dziękuję, że dobrnęłyście do końca
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...